poniedziałek, 18 sierpnia 2014

Interview with host family, czyli o co rodziny pytają au pair

Hola!

Został mi tydzień! Czy jestem przygotowana? Hell no. Ze wszystkim jestem w lesie i wszystko będę robiła na ostatnią chwilę. Cała ja. 

Rozmowy z rodzinkami na Skypie mam już dawno za sobą. Wcześniej wspomniałam, że od jednej z nich dostałam na maila całą listę pytań. Podejrzewam, a nawet jestem prawie pewna, że to właśnie jest lista, którą host families dostają od APC. Pomyślałam więc, że czemu by się nie podzielić - a nóż zagląda/zaglądnie tu ktoś, kto jest w trakcie tego całego procesu matchowania.  


wtorek, 12 sierpnia 2014

American-themed leaving party / he's in the USA!

Hey there!



Do USA wybieramy się z przytupem, a co! Dlatego też pewnego upalnego weekendu urządziliśmy imprezę pożegnalną w amerykańskim stylu dla naszej ekipy. Były czerwone kubki, poncz, hamburgery i hot-dogi. Nie zabrakło też popcornu, no i obowiązkowo musieliśmy się zmierzyć z beer pongiem.
Co tu dużo pisać? It was legen(wait for it)dary! :)


poniedziałek, 4 sierpnia 2014

Match po matchu

Hej!

Do wylotu zostały mi 3 tygodnie! Chyba czas zacząć jakieś przygotowania. 
Sporo się ostatnio u mnie działo i nawet nie wiem, kiedy ten lipiec tak przeleciał. Obrona licencjacka, praca, tydzień w Kopenhadze w między czasie, jakaś infekcja mnie dopadła i nie chce puścić do dziś, znowu praca.
Czas trochę przystopować i w pełni wykorzystać czas, który pozostał.

A teraz do rzeczy. W poprzednim poście Darek opisał swoje matche, więc teraz kolej na mnie. 
26 marca 2014 o 20:24 dostałam maila z informacją, że mój au pair room został otwarty. Godzinę później miałam pierwszy match! 

Here we go!

wtorek, 17 czerwca 2014

A few words from future male au-pair

Witam!

Chciałbym podziękować osobie, która podsunęła tak dobry pomysł autorce i właścicielce tego oto bloga. Na samym początku miałem w planach założyć swój własny blog, jednak czułem,że mogłbym mieć problem z systematycznością, a nie chce zaczynać czegoś, czego nie będę w stanie skończyć, tak więc pomysł udzielania się od czasu do czasu na blogu Iwony jest bardzo fajny. Czytałem już kilka blogów, które były prowadzone przez dwie osoby, to oczywiście nie nowość, ale będzie to chyba pierwszy blog, który będzie prowadzony przez dwie osoby, przeciwnej płci i do tego jeszcze będące ze sobą w dłuuugim związku i o różnych poglądach na świat. Uważam, że napewno ciekawie będzie poznać dwa odrębne zdania na tematy związane z pobytem w USA, od zakupów, przez życie towarzyskie do czasu spędzonego z host rodziną i podejścia do dzieci.

piątek, 30 maja 2014

Visa(s) approved!

Hej!

We heart Cracow
Patrząc na datę poprzedniego posta trochę ubolewam, że jeszcze nie wyjechałam, a już idzie mi to tak kiepsko. Może to dlatego, że póki co albo brakuje na to czasu, bo biegam pomiędzy pracą, a zajęciami albo zwyczajnie kiedy już mam wolne przeważnie leżę jak bezużyteczna kupa gówna.
Ok. Tyle, jeśli chodzi o usprawiedliwianie się. 
Czas na przyjemniejsze wiadomości. :)

Tydzień temu, o tej porze, oblewaliśmy pomyślny przebieg spotkania wizowego. Akurat tak się złożyło fajnie, że mogliśmy się umówić na ten sam dzień i godzinę - piątek 23.05, godz. 10:30. 

Dobra okazja, żeby spędzić też trochę czasu w Krakowie, bo nie pamiętam kiedy ostatnio tam byłam, dlatego wybraliśmy się na 2 dni.
Wyruszyliśmy w czwartek. Na spokojnie, bez nerwów i stresu, że się spóźnimy.
Zahaczyliśmy o Wieliczkę, w której nigdy wcześniej nie byliśmy.